A moe modo, o ktrej blach ju zapomniaa, bya zawsze taka, pena wariackich skojarze i nieuzasadnionych strachw, skierowana okrutn introspekcj, ostrzem kaleczcych autoanaliz przeciw samej sobie, niszczca uroki i smaki beztroskich chwil ycia. Pisaa wtedy wiersze o przeczuciach, o nieszczciu, ktre ju czeka, ju si czai za wgem, nie wiadomo kiedy spadnie znienacka i zatopi szpony w sercu. 